Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 22 maja 2019, o 03:40



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 6 gru 2013, o 15:04 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 3 gru 2013, o 11:44
Posty: 5
No to drobna dygresja: problem stracha na wróble porusza Aleksander Jackowski w dziele Polska sztuka ludowa. Dołączone są fotografie takich artefaktów. Nawet pobieżne obserwacje świadczą o tym, że strachy są konstruowane i ubierane w rzeczy, które inaczej poszły by na podpałkę lub śmietnik. Dlatego warto się przyglądać strachom, bo w ten sposób "dotykamy" wyszłych z użycia obiektów kultury materialnej. Analogiczne zjawisko znajduje się na zastodolach gospodarstw - tam wynosi się nieco trwalsze rzeczy i możemy niekiedy napotkać za stodołami artefakty sprzed 20 i więcej lat. Polecam dydaktyczne wycieczki tego typu, podczas nich warto jednak być zaopatrzonym nie tylko w dobre wytłumaczenie "po co tu się szwendamy", ale na wszelki wypadek także gaz na psy ;)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 6 gru 2013, o 20:15 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 15:34
Posty: 18
Ja opanowałam strych starej chałupki. Jakie tam artefakty odnalazłam... Uwielbiam takie wyprawy.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 8 gru 2013, o 12:53 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 14:03
Posty: 8
Blisko mojego miejsca zamieszkania, krąży znowu legenda o Dzwonach Zmarłych - w jednym z lasów pomiędzy tym właśnie miastem a innym leżał wielki głaz, a kiedyś na nim pono iż dzwon się pojawił, i zobaczyli to wieśniacy pasący krowy. Podeszli doń i jeden z nich, podszedł do dzwonu i zapytał 'Coś za jeden?' (czy jakoś tak, nie jestem pewien), ten zaś się odezwał (w sensie że dzwon:P) i okazało się że ma na imię Jan (albo Jerzy - choć raczej to Jan). Mówił podobno że odpoczywał w drodze do Częstochowy. Chłopi jak to chłopi się przestraszyli i zaczęli go chłostać, więc ten uciekł z jękiem i zaginął gdzieś na bagnie, i podobno w wielkie święta można usłyszeć jego bicie.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 9 gru 2013, o 18:20 
Offline

Dołączył(a): 4 gru 2013, o 18:27
Posty: 1
Cóż, mnie zawsze interesowały strzygi. Wiecie coś o nich?
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 16 gru 2013, o 11:11 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 11:29
Posty: 7
Neroese, rzuć okiem pod ten link, jest napisane więcej: http://www.bogowiepolscy.net/jassa-jessa.html
Gmerałam w temacie, bo u nas niedaleko ludzie twierdzą, że ich przodkowie zobaczyli, również na kamieniu, wielki świecznik (lub coś podobnego), przedstawiające się jako Jas/Jaś, który dokądś zmierza, w miejscu, w jakim się owo dziwadło ukazało, miejscowy ksiądz polecił postawić kapliczkę - ludzie wykonali ją w pniu najbliższego drzewa, rosnącego obok głazu, które akurat tej samej nocy, bardzo burzowej, złamało się, być może od uderzenia pioruna. Kapliczka istnieje do dziś, w starym, zmurszałym, ułamanym pniu :)
Pod linkiem, który podałam znalazłam między wieloma innymi, info, że ów Jas
Cytuj:
Polański Jassa / Jessa czczony był, jak wynika ze źródeł średniowiecznych, przede wszystkim w okolicach równonocy wiosennej, ale prawdopodobnie i jesiennej (oraz poranka i zachodu) poprzez uczty ofiarne z wykorzystaniem głazów z wnękami ofiarnymi. Analiza porównawcza wskazuje, iż mógł to być bóg-wojownik na białym rumaku, ale także przyjazny gospodarz i dostarczyciel dóbr, analogicznie jak zachodniolechicki Świętowit i ożywiający przyrodę jak zachodniolechicki Jarowit i wschodniosłowiański Jaryło - bogowie o cechach gromowładnych.

i
Cytuj:
Janus jest również bogiem wędrującym jak słowiańscy Świętowit i Jaryło oraz postacie władców wędrujących z legend polskich.

więc kto wie? :)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 16 gru 2013, o 11:49 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 18:23
Posty: 86
Szept napisał(a):
Gmerałam w temacie, bo u nas niedaleko ludzie twierdzą, że ich przodkowie zobaczyli, również na kamieniu, wielki świecznik (lub coś podobnego), przedstawiające się jako Jas/Jaś, który dokądś zmierza, w miejscu, w jakim się owo dziwadło ukazało, miejscowy ksiądz polecił postawić kapliczkę - ludzie wykonali ją w pniu najbliższego drzewa, rosnącego obok głazu, które akurat tej samej nocy, bardzo burzowej, złamało się, być może od uderzenia pioruna. Kapliczka istnieje do dziś, w starym, zmurszałym, ułamanym pniu :

Rewelacja! :) To może i to będzie ciekawe:

"Jako interesujące uzupełnienie wątku gromowego zamieśćmy tu jeszcze informacje przesłane przez jednego z naszych czytelników. Pochodzą one z regionu Kurpiów, od rodziny Pani Stefanii Koprowskiej, osoby kultywującej wierzenia i magię ludową. Pani Stefania (żyła w latach 1899-1985) mieszkając we wsi Okurowo w okolicach Kolna pracowała jako akuszerka przy tej okazji mając dodatkową możliwość zasłyszenia kolejnych przekazów ludowych. Dodajmy, że specyfika regionu kurpiowskiego sprawia, że wierzenia tego typu miały prawo przetrwać tam bardzo długo. Szczęśliwie wiele z nich zostało zapisanych, w tym najbardziej interesujące względem omawianego tematu:

"Poset Jaść w zieś [wieś] łapać psioruna. Tego psioruna bojeły sie i bziołe [białe] krwowy i dziecioki i kobziety. Wzioł Jaść psioruna i wsedził go do dzbana. Ozinoł dzban sukmano i zakopał dzie źwierzaki nie chodzo, ludzie nie jeżdżo i umierłych nie chowajo. Jak łon psioruna zakopał to usykował nam Jaść kamjenie [kamienie piorunowe w kształcie jaj] i w jizbie tsymać kazał coby psioruny w dom nie trafiły i do sieni nie wpodły."

Ponadto według kolejnego przekazu Jaść trzyma pioruny jak kury w kurniku, wypuszcza je na podwórko i jak już się najedzą zagania je z powrotem. Również na odgłos nadchodzącej burzy Pani Stefania mawiała: "Jaścia idzie i jajoki będą" [por. kamienie piorunowe z przypowieści] albo: "Jaścia idzie i cie ukaze" [do niesfornego dziecka]."

Z artykułu "Jaś odnaleziony" cz.2: http://www.bogowiepolscy.net/jas-odnaleziony-2.html
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 16 gru 2013, o 15:05 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 11:29
Posty: 7
O żesz, to teraz mi dałeś! Zupełnie mi z głowy to wyleciało, ale tak! Tak! moja prababcia zwykła była mówić, że "Jaśko pioruny ciska między podle ludziska", nieraz po burzy spacerowała i szukała owalnych kamieni piorunowych, pamietam to doskonale, popytam jeszcze dziadka, powinien wiedzieć na ten temat więcej :) super, że odkurzyłeś swoim postem moją pamięć :)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 17 gru 2013, o 11:55 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 18:23
Posty: 86
Szept napisał(a):
O żesz, to teraz mi dałeś! Zupełnie mi z głowy to wyleciało, ale tak! Tak! moja prababcia zwykła była mówić, że "Jaśko pioruny ciska między podle ludziska", nieraz po burzy spacerowała i szukała owalnych kamieni piorunowych, pamietam to doskonale, popytam jeszcze dziadka, powinien wiedzieć na ten temat więcej :) super, że odkurzyłeś swoim postem moją pamięć :)

I znowu coś niesamowitego :) jeśli możesz podaj więcej szczegółów, o jaki region chodzi? Ciekaw jestem ile jeszcze takich spraw powoli ulega zapomnieniu...
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 17 gru 2013, o 16:13 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 11:29
Posty: 7
i tu jest właśnie pies pogrzebany, bo babcia pochodzi ze srodkowo-wschodniej wielkopolski, ale znaczną, jesli nie największą część swojego życia spędziła w okolicach Słupska nad morzem, sama jestem bardzo ciekawa, skąd przyniosła to powiedzonko i skąd ten zwyczaj z kamieniami - zawsze się cieszyła, że nie znalazła żadnego, bo inaczej to by pewnie znaczyło, ze jest podła :lol:
przy najbliższej okazji porozmawiam z dziadkiem, ale ile on pamięta i ile jest w stanie mi w miarę sensownie opowiedzieć - to się dopiero okaże. Nigdy nie kojarzyłam owego Jaśka z jakimkolwiek możliwym bóstwem, ot, myślałam, że to takie ludowe powiedzonko, albo ulubione przysłowie mojej prababci na tę burzową okoliczność...
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duchy, moce i stworzenia ludowe.
PostNapisane: 6 wrz 2015, o 18:41 
Offline

Dołączył(a): 6 wrz 2015, o 14:19
Posty: 1
Witam wszystkich, jestem po raz pierwszy na forum.
W okolicach Tomaszowa Lubelskiego, u mojej babci we wsi silny zdawał się być strach przed Topielcem. Nie należało zaglądać do studni, a już zwłaszcza nad nią pohukiwać wywołując echo. Można było tym sposobem zwabić Topielca. Topielec był albowiem wszechobecny w każdego rodzaju wodzie, jako że mieszkał też w przepastnie głębokich błotnistych kałużach, jak również w licznie występujących na łące, przed źle przeprowadzoną melioracją, kryniczkach i krynicach (żródłach). Nie mówiąc już o rzeczce, którą tworzyły.
Jeśli tylko zakłóciło mu się spokój zmąciwszy dajmy na to kijem wodę albo, co gorsza, stanęło się brudnymi nogami w samym źródle, to rzeczony Topielec nie miał innego wyjścia, jak wciągnąć bezczelnego dokuczliwca za owe nogi pod wodę i zgodnie z przypisywaną mu w nazwie funkcją, utopić nieszczęśnika, który sam się o to zresztą prosił. Działało i to jak, bo o ile mi wiadomo, nikt nigdy nie utopił się osobiście, bądź nie został utopiony ani w samej wsi, ani też w okolicach.
Echem innego dawnego słowiańskiego wierzenia była też wiara w rodzaj złego demona(?) zwanego Błąd. Błąd - (staropol. bełtać - mącić, błądzić) inne nazwy: błęd, błądzeń, błądzón, błędnik, błud, błudón i obłęd. Błąd jest to złośliwy polny lub leśny duch, który mylił podróżnym drogę i sprowadzał na błędne szlaki. Występuje w tradycji wschodniej Małopolski. Może znaczyć również demona nękającego zwierzęta domowe. ‘Błąd się go czepił i wziął zgubił drogę.’
Jossan
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron