Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 15 paź 2019, o 04:29



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dymarki świętokrzyskie
PostNapisane: 28 lis 2013, o 17:48 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 15:34
Posty: 18
[Watęk wydzielony]

NIe wiem gdzie to wsadzić, ale według mnie jest to wiadomość bardzo interesująca: http://wyborcza.pl/1,75400,15037513.html
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wieże drewniane epoki staropolskiej
PostNapisane: 28 lis 2013, o 23:38 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 sie 2013, o 10:27
Posty: 40
Dziewanna napisał(a):
NIe wiem gdzie to wsadzić, ale według mnie jest to wiadomość bardzo interesująca: http://wyborcza.pl/1,75400,15037513.html


Słuszna uwaga, tematyka tego działu została rozszerzona o odkrycia archeologiczne nie związane bezpośrednio z wierzeniami, a wątek został wydzielony do niniejszego tematu ("Dymarki świętokrzyskie"). Zapraszamy do dyskusji.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wieże drewniane epoki staropolskiej
PostNapisane: 28 lis 2013, o 23:40 
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 14:07
Posty: 6
Dziewanna napisał(a):
NIe wiem gdzie to wsadzić, ale według mnie jest to wiadomość bardzo interesująca: http://wyborcza.pl/1,75400,15037513.html


Z artykułu - "w rejonie Gór Świętokrzyskich działało największe zagłębie hutnicze Europy Środkowo-Wschodniej. Pracowało w nim co najmniej 700 tys. pieców dymarskich."

Ta liczba wydaje się być trochę przesadzona :)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wieże drewniane epoki staropolskiej
PostNapisane: 10 gru 2013, o 21:19 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 23:58
Posty: 68
Karwasz napisał(a):
w rejonie Gór Świętokrzyskich działało największe zagłębie hutnicze Europy Środkowo-Wschodniej. Pracowało w nim co najmniej 700 tys. pieców dymarskich.
Ta liczba wydaje się być trochę przesadzona :)

Ależ skąd :) Znaleziono około 600 tys. kloców żużla po piecach kotlinkowych. W międzywojniu wyeksploatowano olbrzymią liczbę kloców dla potrzeb hut w Starachowicach, Ostrowcu Świętokrzyskim i na Śląsku. Traktowano je jako rodzaj rudy - zawierającej ponad 60% żelaza. Już to mogło dać owe 700 tys. pieców. W 2012 r. odkryto owe pola dymarkowe na Wykusie (Puszcza Świętokrzyska). Ja znam niezbadane pola w Puszczy Jodłowej, w Jeleniowie, piecowiska nieuporządkowane w Skałach (tylko fragmentarycznie zbadane).

Przesadzona wydaje mi się szacunkowa liczba pieców podana w jednej z publikacji dr Szymona Orzechowskiego - 1 mln.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wieże drewniane epoki staropolskiej
PostNapisane: 10 gru 2013, o 22:08 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 23:58
Posty: 68
Dziewanna napisał(a):
NIe wiem gdzie to wsadzić, ale według mnie jest to wiadomość bardzo interesująca: http://wyborcza.pl/1,75400,15037513.html

Myślę, że wątek można przenieść do archeologii :)

A teraz o samym artykule. Moim zdaniem to nie przełomowe odkrycie ale odgrzewane kotlety. Wyjaśnię.
Archeolodzy eksperymentując przez 60 lat nie uzyskali żadnych wyników. Ani łupy żelaza, ani zeszkliwionych fragmentów obudowy pieca o grubości odpowiadającej znaleziskom archeologicznym, ani żużla odpowiadającego wyglądem i budową temu ze znalezisk. Ich próby wydawały się dość jałowe. Dodawano sztuczny dmuch, usuwano, sypano węgiel drzewny i rudę we wzór na przekroju wielu koncentrycznych sześciokątów, dodawano topniki (z tych najoryginalniejsze wydały się spopielone paprocie - nigdzie o ty nie piszą ale byłem przy tym eksperymencie :) ), prażono rudę (nie wiadomo po co dokładnie). Wreszcie skarżono się na brak odpowiednich rud do badań. Ponoć limonit całkowicie wyeksploatowano.
Za to nie zwracali uwagi na istniejące ślady jak:
- grubość ściany pieca w miejscu nadmuchu - nawet 3 cm (bardzo mało, nie da się ustawić pieca z wilgotnej gliny wysokości 1 - 1,4 m na podstawie o tej grubości)
- odbite w żużlu ślady drewna (nie węgla drzewnego)
- zalane żużlem z dwóch stron kanały interpretowane pierwotnie jako nadmuchowe
- wiele innych.

I nagle grom z jasnego nieba!
Marcin Marciniewski z zespołem zaproponował piece z wypróchniałych lub drążonych kłód (pni) oblepionych cienko glinką (np. na 3 cm). Jako paliwo gałęzie i szczapy drewna, świeżego (to paliwo nie marnowało gazu drzewnego wydobywającego się z drewna już w piecu, pozostała reszta była zwykłym węglem drzewnym). Marcin zaproponował jedyne na razie wyjaśnienie uporządkowania piecowisk w Górach Świętokrzyskich i widoczne ciągi pieców na polach Pruszkowskich. Stwierdził, że nie zniszczone piece mogły służyć jako źródło ciepła (kloc żużla stygł tygodnie) i jako generatory gazu drzewnego.

Efekty
Piec drewniany (nie oblepiany gliną) wytrzymywał półtorej doby wytopu. W zasadzie wystarczał. Tam gdzie pojawiał się żar z przepalenia można było przyłożyć garść gliny ale w większości wypadków nie było takiej potrzeby. Takich "drewnianych" wytopów przeprowadzono kilkanaście.
Piec oblepiany gliną był wyjątkowo ekonomiczny. Bardzo dobrze wyizolowany (drewnem), dobrze ukształtowany w środku, lekki, łatwy do pozyskania (zliczaliśmy wypróchniałe pnie w Puszczy Jodłowej. Pełno ich wszędzie).
Drewno zamiast węgla drzewnego to olbrzymia oszczędność pracy. Zamiast znosić drewno do produkcji węgla i tracić w procesie jego otrzymywania gaz drzewny; pakując do pieca drewno, przy małym dostępie tlenu, najpierw powstawał gaz drzewny, który wprost idealnie redukował rudę, potem węgiel utrzymywał żar, znowu gaz umożliwiał upłynnienie żużla. Zescalona już łupka żelaza pozostawała u góry.

Ślady
Otrzymano zeszkliwione ścianki gliniane o grubościach jak z wykopalisk, łupę żelaza, którą zachwycili się archeolodzy z Warszawskiego Muzeum Archeologicznego (pokaz w Biskupinie), żużel jak z wykopalisk, w tym soplowy, wytop na ciągu naturalnym (bez miechów).
Całość do przeczytania, obejrzenia, tu: http://hutnia.pl/pl/

Reperkusje
Archeolodzy kieleccy wpadli w panikę. Wręcz zaatakowali w Urzędzie Marszałkowskim ekipę Hutni. Cała ich praca, dwa doktoraty, jedna habilitacja były oparte na spekulacjach nie popartych jakimkolwiek skutecznym eksperymentem. W efekcie ruszyli do pracy by uzyskać cokolwiek. I to cokolwiek jest zawarte w artykule.
W dodatku nie zająknęli się nawet, że cały kluczowy proces przygotowania rudy, z którym przez 60 lat nie mogli sobie poradzić, wzięli z Hutni.

Nadal grubość ścianek pieca jest niezgodna ze znaleziskami, żużel wygląda inaczej (pełno w nim węgla), łupa jest nie wiadomo jaka (te z Hutni zostały zbadane w Instytucie Metaloznawstwa w Łodzi a wcześniej w Gliwicach i na AGH), brak było rzetelnej obserwacji procesu (eksperyment Hutni w Biskupinie był non stop filmowany, non stop obserwowany przez kilkunastu ludzi z czego większość miała tytuł profesora, piec po wytopie przecięto w pionie szlifierką kątową dla obserwacji, łupę od razu podzielono na fragmenty wysłane do badań mikroskopowych i metaloznawczych).

Na marginesie tego zamieszania
W miejscowości Łazy (obecnie przysiółek Nowej Słupi), przy starej drodze do pierwotnego przejścia w wałach kultowych na Łyścu, znaleziono piecowiska o identycznej budowie jak wandalskie (kultura przeworska). Te jednak pochodziły z okresu słowiańskiego (VIII - IX w.?). Wnioskuje się ten czas po znaleziskach słowiańskich znajdujących się pod burzowym nanosem lessu, na którym posadowiono niektóre piece.
Świadczy to o bardzo prawdopodobnej ciągłości pozyskiwania żelaza od okresu przeworskiego do czasów słowiańskich (celowo nie piszę kultura praska bo piece są spoza niej). W grę może wchodzić ciągłość osadnicza.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dymarki świętokrzyskie
PostNapisane: 10 gru 2013, o 23:13 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 15:34
Posty: 18
Sorry, gdy zamieszczałam ten artykuł nie było zrobionego działu archeologii... A to co piszesz jest bardzo ciekawe. Chciałabym poczytać więcej na ten temat. ;)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dymarki świętokrzyskie
PostNapisane: 10 gru 2013, o 23:35 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 23:58
Posty: 68
http://hutnia.pl/pl/s,2,Projekt_HUTNIA.html

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/star ... 75494.html

http://www.youtube.com/user/hutnia

To jest dobre :lol: http://www.youtube.com/watch?v=Kf-znN9sQ14

Na okrasę film fotografa Hutni, Krzysztofa Pęczalskiego, reklamujący świętokrzyskie. Warto mieć takiego artystę w ekipie :)
http://www.youtube.com/watch?v=bmslbykkpRs


Ostatnio edytowano 10 gru 2013, o 23:47 przez Poświst, łącznie edytowano 1 raz
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dymarki świętokrzyskie
PostNapisane: 10 gru 2013, o 23:38 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 15:34
Posty: 18
No właśnie czytam i oglądam... Podziwiam was. Prawdziwa pasja ;)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dymarki świętokrzyskie
PostNapisane: 10 sie 2015, o 01:00 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 23:58
Posty: 68
Kolejne Dymarki (Wandalowie, Celtowie, Rzymianie) już 15 - 16.08.2015 r.
Hutni nie będzie ale i tak ciekawie. Będę prowadził wycieczkę dzieci z podstawówki, pewnie spotkam na stoiskach wielu znajomych :)
Zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron