Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 16 paź 2019, o 14:20



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 7 gru 2013, o 15:29 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Jak w tytule,
mam w planach napisać cykl opowiadań, w których część akcji będzie się toczyła... w słowiańskich zaświatach :).

Zdaję sobie sprawę, że stawiam sobie nie lada wyzwanie. Oprócz postaci i fabuły, powinienem jeszcze wykreować przekonujące uniwersum. Sęk, zdawałoby się, tkwi w tym, że nie ma u nas jednej, solidnej wizji zaświatów. To jednak mam już chyba rozstrzygnięte. Postanowiłem skupić się na chtoniczno-(podziemno-)wodnej ich sferze.
Prawdziwy dylemat mam przy innej okazji. Mianowicie? Nie chcę pomijać istotniejszych postaci z chtoniczno-wodnego kręgu.

Na pewno uwzględnię osoby następujące:

Bogów:
- Welesa-Nyję,
- Marzannę-Śmiercichę,

demony rzędu boskiego lub bogów rzędu demonicznego:
- Żmija,
- Perepłuta albo Paskudzia (lub oba 'zwierzaki' ;] ),
- Wołoszyna,

demony:
- Borowego,
- Babę Jagę (trudno orzec, na ile ludzko, a na ile demonicznie),
- Strachy - Strzygi, Bobo, Zmory, Upiory,
- Nawki - nietypowe dusze zmarłych bytujące w zaświatach.

mniej pewne postaci:
- Wodnik,
- Bociek - przewoźnik dusz,
- Wiły.
- Utopce
- Trygław - posłannik do wszystkich trzech światów.


Jak sądzicie - czy czegoś lub kogoś tej wizji brakuje?
Wiem, że brakuje drugiego, uraniczno-ogniowego bieguna oraz jego postaci. Ale oprócz tego?


Chciałbym stworzyć świat, który przedstawiałby moją autorską wizję mitologii (lub choćby jej elementu, który najbardziej lubię), związaną jednak mocno z tymi jej wariantami, o których czytamy w mądrych książkach i słuchamy od mądrych ludzi. To nie ma być 100%-owa fantastyka. Choć to w dużej mierze też, oczywiście.

Docelowo ma powstać dziewięć dość długich opowiadań (~100 k znaków każde - mniej więcej po 30/40s). Mam nadzieję około maja lub czerwca zakończyć prace nad tym projektem. Daję sobie dużo czasu, bo uwzględniam ewentualne przerwy, bonusowe wątki i poprawki.
Poza tym mam też swoje własne życie i obowiązki, więc wiem, że pisanie nie zaabsorbuje mnie w 100% ani nawet w 50%.

Co o tym sądzicie?
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 8 gru 2013, o 02:42 
Offline

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 23:15
Posty: 37
Zacna sprawa i sądze że już się nie mogę doczekać.
Co do miejsca akcji, pisząc o słowiańskich zaświatach, masz na myśli jedynie
domenę Nyji, czy też Wyraj i inne miejsca, gdzie mogą występować dusze przed
przybyciem i po opuszczeniu tego świata?
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 8 gru 2013, o 11:19 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Troszkę miszmasz ale brzmi ciekawie :) Ważna sprawa, byłbym ostrożny z zawężaniem Marzanny do "kostuchy", obecnie w badaniach jawi się ona bardziej jako naczelna bogini Ziemi, urodzaju i wód ziemskich, choć oczywiście jest to związane z samą śmiercią i duszami przodków.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 8 gru 2013, o 13:01 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 14:03
Posty: 8
Można by dodać jeszcze:
- Aitwara - duch pochodzenia litewskiego - za kąt do spania i strawę znosił gospodarzom różne dobra
- Bies
- Dobrochoczy
- Strzyga
- Rusałki

???
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 9 gru 2013, o 01:47 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Wielkie dzięki za wypowiedzi.

Radosław,
Zacna sprawa by była, gdybym nawykł do samodyscypliny. A tak... To będzie ciężka przeprawa...
Co do zaświatów, chodzi o dolne partie drzewa życia. Nawet korzenie. Zamierzam pokombinować, by przestrzennie było to nieco łatwiejsze do ogarnięcia, ale wciąż potrzebuję paru rozwiązań.
Wyraj pojmowany jako wysokie niebo - nie. Tak samo wykluczam zajmowanie się duszami lokowanymi gdzieś przy naszym, środkowym świecie oraz w chmurach, wiatrach, na księżycu...

Wandalin,
Właśnie boję się, żeby nie wyszedł miszmasz. Ale parę konkretnych pomysłów mam. Tylko wymagają pewnego dopracowania. Ostatecznie chciałbym zastrzec, że nie zamierzam pisać jakiejś sagi, tylko w miarę luźny zbiór opowiadań.
Marzannę zamierzam ująć w dwóch jej aspektach - jako kostuchę-śmiercichę oraz jako panią Mrozów. Choć oczywiście da się zracjonalizować patronowanie śmierci poprzez zasilanie świata żywych mocą uzyskiwaną z "rozpadu dusz" co słabszych spośród umarłych.
Nad wodą chciałbym osadzić Wołoszyna i ew. Perepłuta, a większą część wód opasających Necropolis uczynić nieatrakcyjnymi i trudnymi do przebycia poprzez nadanie im łatki rzeki zapomnienia.

Neroese,
Aitwara jako demon obejścia domowego niech się trzyma świata środkowego i ludzi tu żyjących ;). W dodatku demon litewski.
Bies może zostanie wykorzystany jako kolejny do strachów. Czy macie konkretniejsze informacje o tym demonie? Z tego co czytałem, dużo krąży na jego temat ogólników.
Dobrochoczy -????
Rusałki [wg mnie] = Wiły.
Cytuj:
mniej pewne postaci:
[...]
- Wiły.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 9 gru 2013, o 16:02 
Offline

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 23:15
Posty: 37
Znalazłem interesujący obraz drzewa życia, choć korzenie potraktowane są po macoszemu,
to może znajdziesz tam coś interesującego, co się będzie nadawać dla twojej opowieści.
Życzę wytrwałości w pracy, tak tobie jak i sobie, bo chciałbym to bardzo przeczytać.
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 9 gru 2013, o 23:15 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Hm, to drzewo to absolutna fantastyka autorstwa Czesława Białczyńskiego, do tego totalnie przemieszane w sensie tradycji słowiańskich, nie ma tu mowy o mitologii staropolskiej.

To już lepiej porównawczo spojrzeć u sąsiadów na przynajmniej autentyczny jesion Yggdrasil.


Załączniki:
2626115-yggdrasil__01__001__01_.jpg
2626115-yggdrasil__01__001__01_.jpg [ 906.19 KiB | Przeglądane 13744 razy ]
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 10 gru 2013, o 13:35 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Radosław,
pierwsze drzewo, podobnie jak cała twórczość Białczyńskiego, to jedna wielka kpina. Pełno wymysłów, nazwy wyssane z palca, etymologie i kojarzenie faktów z kosmosu.
Może wyjdę na narcyza, ale myślę, że nawet ja dałbym radę wymyślić bardziej spójną, wiarygodną i na poziomie zmyśloną wersję mitologii. Mam wobec tego osobnika niekrytą pogardę, bo ludzie, widząc bzdury, które on pisze, odnoszą to do całego rodzimowierstwa, przez co tracimy wszyscy.
Ciekawi mnie tylko, skąd tak duża liczba czytelników jego bzdurnego bloga. Czyżby odzwierciedlało to dołujący obraz tępoty i braku ambicji oraz krytycyzmu wśród polskiego społeczeństwa?

Wytrwałość przyda się. I przede wszystkim zredukowanie innych aktywności życiowych w celu zrobienia w życiu miejsca na pisanie.
Krótko mówiąc, powinienem ogarnąć trochę grafik, by móc zostać pisarskim nerdem :D.


Wandalin,
Yggdrasil jest świetnie opracowany, wiem o tym, bo czytałem Knytlinga Sagę, w której się przewija, a później też przeglądałem internetowe opracowania zahaczające o kosmologię germańską, także pisane przez samych heathenistów. Teraz już trochę zapomniałem.
W sumie może to i lepiej :). Przecież chcę opracować słowiańskie ujęcie zaświatów (a właściwie ich części), a nie żaden z kilku światów germańskich. Czytałem też, a także słuchałem co nieco na temat szamanistycznych wizji trójdzielnego świata (Syberia i Azja Środkowa). Słowiańskie oczywiście przewinęły się również, ale nigdy nie zgłębiałem tematu na tyle, by móc zaprojektować naprawdę dobre ujęcie literackie tego wymiaru.
Obawiam się, że będę skazany na pełnienie niewygodnej funkcji nowatorskiego pioniera, wizjonera... Źródła do tematu na pewno są. To wiem. Problem w tym, że raczej nikt dotąd nie opracował ich po polsku solidnie i zwięźle. Od biedy angielski, niemiecki i rosyjski też by teoretycznie przeszły, tylko też z polskiego punktu widzenia należałoby się liczyć z tym, że w obcych językach najpewniej problem byłby omawiany na popularniejszym ruskim przykładzie w różnych wariantach i odniesieniach. Mnie natomiast interesuje raczej podejście od polskiej strony. Pewnie wplotę też parę naszych motywów ludowych :). Choć nie wiem, czy nie obrobionych nieco.


Póki co mam masę pomysłów, które pomału sobie już konceptualizuję, ale widzę, że tego i owego wciąż im brakuje. Najchętniej jeszcze wcisnąłbym sobie w grafik szpilkę w postaci jednej lub dwóch lektur uzupełniających moją wiedzę. Tylko nie wiem, czy mam dość czasu. Uspieński, może coś jeszcze o św. Mikołaju lub Gwiazdorze, może ludowe ujęcia śmierci, może przejrzę raz jeszcze KLS Moszyńskiego, która jest swoistym kompendium... U Bartmińskiego w SSiSL t1, cz2 pewnie będzie też dużo materiału, ale przeczytanie tego ze zrozumieniem wymaga sporo wysiłku intelektualnego :).
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 10 gru 2013, o 19:01 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Mąciwodo, nie oddzielałbym jakąś magiczną szybą Słowian i German, szczególnie na terenie Polski :) Jeśli popatrzeć na nasze ludowe Drzewo Życia, dostrzec można przecież szereg analogii co najmniej indoeuropejskich.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 10 gru 2013, o 21:28 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Myślę nawet, że szerzej niż indoeuropejskich. Skąd te podobieństwa do ludów turkijskich?
Tak naprawdę można z powodzeniem szukać podobieństw między sobą we wszystkich religiach świata.

A jednak pewne "szklane ściany" są.


Czym jest absolut hinduski? Jak ma się do panteonów europejskich?
Gdzie podział się słowiański Ragnarok?
Czy Thor to Pierun? Jeśli tak, to czy widząc tę postać w micie kosmogonicznym, nie popełniamy pewnego mitologicznego faux pas?
Który ze słowiańskich bogów jest odpowiednikiem Dionizosa? Jaryło? Więc gdzież podział swoje atrybuty - wino i teatr?
Po co nam żercy? Heatheniści nie obierają spośród siebie w wyraźniejszy sposób kapłanów.

Przykłady można by mnożyć.
Moim zdaniem rodzimowierstwo słowiańskie jest osobną religią lub co najmniej wyznaniem, które jak najbardziej da się traktować osobno od pokrewnych mu.
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron