Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 23 sie 2019, o 13:47



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 11 gru 2013, o 10:56 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Cytuj:
A jednak pewne "szklane ściany" są.

Myślę, że nie aż tak, choć oczywiście nie twierdzę, że wierzenia słowiańskie były jakimś zapożyczeniem, jest to system równoprawny wobec innych.

Cytuj:
Czym jest absolut hinduski? Jak ma się do panteonów europejskich?

Na naszym gruncie przyjrzałbym się pierwotnemu polu znaczeniowemu słowa "świat".

Cytuj:
Gdzie podział się słowiański Ragnarok?

To może być zależne od doświadczeń wierzeniowych poszczególnych plemion i ludów słowiańskich. Odnośnie tematyki tego forum ciekawym materiałem są legendy o uśpionych w górze wojownikach, oczekujących właśnie na coś w rodzaju Ragnaroku.

Cytuj:
Czy Thor to Pierun? Jeśli tak, to czy widząc tę postać w micie kosmogonicznym, nie popełniamy pewnego mitologicznego faux pas?

Och, ależ to problem badaczy mylących rzeczywistość chrześcijańską i politeistyczną, zdaje się że specjalność badaczy rosyjskich z XX wieku, widzących włodzimierzowego Pieruna dosłownie w każdej lodówce, skądinąd najczęściej zestawianego z Thorem, pierwotnie Þórrem. Gdzież w tym micie o Bogu płynącym po pierwotnym morzu (Marzannie?) nazywa się go Piorunem? Umknął tu jak nic słowiański Dievas czy Saturn, uchwytny przecież w zachodniosłowiańskich legendach dynastycznych. Swoją drogą i ciebie jak widzę urzeka interpretatio christiana przemycona do obrazu Marzanny :)

Cytuj:
Który ze słowiańskich bogów jest odpowiednikiem Dionizosa? Jaryło? Więc gdzież podział swoje atrybuty - wino i teatr?

Białoruski Jaryło zestawiany jest jednak najczęściej z bogiem gromowładnym. Ale wskazać można szereg innych postaci, pozostając w tematyce tego forum choćby łęczycki Boruta czy Chmiel co "lazł po tyczkach".

Cytuj:
Po co nam żercy? Heatheniści nie obierają spośród siebie w wyraźniejszy sposób kapłanów.

Zacznijmy od tego, że "żyrca" (oryginalna nie transformowana panslawistycznie pisownia z "Wokabularza trydenckiego") to staropolski starosta weselny, więc pewnie pełniący tą rolę niejako przy okazji obrzędu, a nie "etatowo".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 11 gru 2013, o 20:04 
Offline

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 23:15
Posty: 37
Hehe, widzę że włożyłem kij w mrowisko ;), i dobrze. Bloga tego pana nie czytam. Drzewo kiedyś znalazłem przy okazji wyszukiwania jakichś grafik, a że dużo tam nazw, to pomyślałem że przydadzą się, tylko i wyłącznie, jako zasób i ewentualnie przypomnienie nazw stworów, które mogły umknąć w najgłębsze zakamarki pamięci. Nie będę udawał że moja wiedza na temat naszej mitologi jest jakaś wielka, bo nie jest, ale właśnie dlatego tu jestem, żeby móc się czegoś dowiedzieć od ludzi, którzy na "mojego czuja", wiedzą o rzeczach o których ja też chcę wiedzieć. Jest tak dużo informacji w sieci, że ciężko jest je wszystkie odnaleźć, jeszcze ciężej oddzielić prawdziwe od wyssanych z palca,
a o przyswojeniu tych dobrych nawet nie wspomnę. Trochę przez lenistwo, a trochę przez brak czasu liczę na was. I oczywiście dziękuję z góry :mrgreen: .

PS. Jeszcze jedno mam pytanie w związku z mitem kosmologicznym naszych praojców i pramatek. A mianowicie jak mniemam przeważa pogląd że było to drzewo a nie góra? To tak, gwoli uściślenia wiedzy.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 12 gru 2013, o 22:17 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Wandalin napisał(a):
Mąciwoda napisał(a):
A jednak pewne "szklane ściany" są.
Myślę, że nie aż tak, choć oczywiście nie twierdzę, że wierzenia słowiańskie były jakimś zapożyczeniem, jest to system równoprawny wobec innych.

Oczywiście nie uważam, że religia słowiańska była jak obiadek od mamusi, co wyjechała na urlop - hermetycznie zapakowana, idealnie przygotowana według prawie nikomu nie znanego przepisu, nie potrzebująca ani nie cierpiąca niczego, co mogłoby przyjść jeszcze z zewnątrz.
Ale jednak da się zauważyć w różnych okresach w różnych miejscach to, co odróżniało i odróżnia ją od innych, nawet podobnych religii.

Cytuj:
Na naszym gruncie przyjrzałbym się pierwotnemu polu znaczeniowemu słowa "świat".

Świat jako świat czy jako mir?

Cytuj:
To może być zależne od doświadczeń wierzeniowych poszczególnych plemion i ludów słowiańskich. Odnośnie tematyki tego forum ciekawym materiałem są legendy o uśpionych w górze wojownikach, oczekujących właśnie na coś w rodzaju Ragnaroku.

Nie możemy wykluczyć, że to zapożyczenie, zresztą słabo jest rozbudowane wyobrażenie o tym.

Cytuj:
Och, ależ to problem badaczy mylących rzeczywistość chrześcijańską i politeistyczną, zdaje się że specjalność badaczy rosyjskich z XX wieku, widzących włodzimierzowego Pieruna dosłownie w każdej lodówce, skądinąd najczęściej zestawianego z Thorem, pierwotnie Þórrem. Gdzież w tym micie o Bogu płynącym po pierwotnym morzu (Marzannie?) nazywa się go Piorunem? Umknął tu jak nic słowiański Dievas czy Saturn, uchwytny przecież w zachodniosłowiańskich legendach dynastycznych.

Pierun nasuwa się w tym miejscu sam przez się. Choćby po postaciach, które w to miejsce weszły później. No i skoro to ktoś a'la Dievas lub Saturn, to kim jest przeciwnik akwatyczny postaci z mitu kosmogonicznego?
Sugerujesz, że nasza mitologia całkiem zapomniała o ważnej postaci z mitu o początku?

Cytuj:
Swoją drogą i ciebie jak widzę urzeka interpretatio christiana przemycona do obrazu Marzanny

To Twoja opinia. Moim jakże nieobiektywnym zdaniem po prostu zbyt trudno na siłę doszukiwać się spełnienia zależności między Marzanną a Ceres, którą sugerował kronikarz. Z tego, w jakim kontekście bogini pojawia się podczas obrzędów wiosennych oraz z alternatywnych nazw jak choćby Śmiercicha wyłania się raczej właśnie obraz bogini śmierci. Gdy połączyć ją z Dziewanną, uzyskamy dopełnienie cyklu życia i śmierci. Dalszy rozrost jej kompetencji ustawiłby tę boginię chyba w centrum panteonu (a w ramach drzewa życia to sam nie wiem, gdzie), a dla mnie taka wizja nie jest interesująca ani przekonująca.
Zresztą oczywiście nie jestem profesjonalnym badaczem religii słowiańskiej, a raczej jej amatorem. Więc mogę się w pewnych kwestiach mylić.

Cytuj:
Białoruski Jaryło zestawiany jest jednak najczęściej z bogiem gromowładnym. Ale wskazać można szereg innych postaci, pozostając w tematyce tego forum choćby łęczycki Boruta czy Chmiel co "lazł po tyczkach".

Chmielowi do deifikacji raczej daleko. Boruta zaś miał przeważnie funkcję demona leśnego, chyba dość rzadko wchodził w paradę bogom, z których sferami się nie stykał.

Cytuj:
Zacznijmy od tego, że "żyrca" (oryginalna nie transformowana panslawistycznie pisownia z "Wokabularza trydenckiego") to staropolski starosta weselny, więc pewnie pełniący tą rolę niejako przy okazji obrzędu, a nie "etatowo".

Natomiast żerca dzisiejszy funkcjonuje w inny sposób, widzi się go jako kapłana.



Radosław napisał(a):
Hehe, widzę że włożyłem kij w mrowisko

Jeśli o Białczyńskiego chodzi, po prostu wyraziłem swoją opinię, której nie mam zamiaru kryć.

Cytuj:
przypomnienie nazw stworów

Niektóre z owych "stworów" to twórczość pana B.
Niektórych innych postaci na tym drzewie raczej nie nazwałbym stworami, bo to określenie deprecjonujące dla nich.

Cytuj:
właśnie dlatego tu jestem, żeby móc się czegoś dowiedzieć od ludzi, którzy na "mojego czuja", wiedzą o rzeczach o których ja też chcę wiedzieć.

Czytaj, dyskutuj, kładź kije w mrowiska ;).

Cytuj:
a o przyswojeniu tych dobrych nawet nie wspomnę. Trochę przez lenistwo, a trochę przez brak czasu liczę na was. I oczywiście dziękuję z góry

Lenistwo to coś, z czym powinniśmy bezwzględnie walczyć. To na pewno.
Nie zdawaj się za bardzo na innych. Czerpać skądś trzeba, bo sami od zera niewiele byśmy stworzyli. Ale ostrożnie z tym liczeniem na kogoś.

Cytuj:
jak mniemam przeważa pogląd że było to drzewo a nie góra?

Drzewo, góra, słup... Różnie to jest obrazowane.
Co do gór (szczególnie łysych), to pełniły one jednak raczej rolę miejsc, w których blisko niebu i jego boskiej sferze niż funkcję metafory całego świata.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 14 gru 2013, o 18:36 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Mąciwoda napisał(a):
Nie możemy wykluczyć, że to zapożyczenie, zresztą słabo jest rozbudowane wyobrażenie o tym.

Chwileczkę, jeśli kolejne motywy z mitologii staropolskiej są dla ciebie jedynie zapożyczeniem to czego oczekujesz po obecności na tym forum???

Tutaj dyskutujemy o żywotnych wierzeniach staropolskich, a nie o hipotetycznym panteonie pansłowiańskim, gdzie wyrzuca się całe fragmenty wierzeń (zdaje się, że słowo wytrych "zapożyczenie" jest tu bardzo użyteczne), tylko dlatego, że nie pasują one do oficjalnie poświęconego, czystego rasowo, "hipersłowiańskiego", postromantycznego, ideologicznego, dozwolonego, bezpiecznego, betonowego i reglamentowanego dogmatu (niepotrzebne skreślić).

W sprawie bogini Marzanny odsyłam do badań Szyjewskiego, Katicicza, Doshek czy Łuczyńskiego. Oczywiście o ile przyjęty dogmat na to ci pozwala.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 15 gru 2013, o 17:51 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Cytuj:
Chwileczkę, jeśli kolejne motywy z mitologii staropolskiej są dla ciebie jedynie zapożyczeniem to czego oczekujesz po obecności na tym forum???

Po obecności na tym forum oczekiwałem kilku porad, może wskazówek. W sumie trochę zawiodłem się... Widzę akademickie zacięcie i zażartą walkę o to, że jakieś tam odkrycia i twierdzenia są bezdyskusyjną prawdą.
Nie zamierzam pisać prac naukowych. Chciałbym tylko przebić polotem książki słabe, które poruszają podobną tematykę. Np. taka "Samotność bogów" Terakowskiej czy nieco już lepszego i urozmaiconego "Bogumiła Wiślanina" Rochali. Bo widzę, że ludzie chcą czytać, poznawać dziedzictwo przodków i wizje artystyczne na jego temat, a prawie nikt się za to konkretnie wciąż nie bierze. Popyt rodzi podaż - to świetna okazja dla mnie :).
I zaznaczę - jeśli coś mi się poważnie kłóci z moją wizją, to nie będę tego godził na siłę, żeby się koniecznie zgadzało z tym, co napisał mądry pan profesor. Co nie znaczy, że nie szanuję jego pracy.

Cytuj:
Tutaj dyskutujemy o żywotnych wierzeniach staropolskich

Dobrze.
Ale w tym wątku poruszyłem temat od nieco innej strony. Tylko troszkę, bo wciąż mi po drodze z polskimi wierzeniami.

Cytuj:
a nie o hipotetycznym panteonie pansłowiańskim

Wcale nie dążę do ustalenia takowego. Przyjmuję do rozumu, że poszczególni ludzie, poszczególne rody, poszczególne większe grupy ludzi, także lokalnie działające, rozmaite klasy społeczne, a nawet całe narody będą się różnić pod względem wierzeń, rozumienia niektórych rzeczy i pod względem praktyk.
Ale też raczej nie dam sobie wtłaczać czyjegoś rozumienia jako bardziej uzasadnionego.

Cytuj:
gdzie wyrzuca się całe fragmenty wierzeń (zdaje się, że słowo wytrych "zapożyczenie" jest tu bardzo użyteczne), tylko dlatego, że nie pasują one do oficjalnie poświęconego, czystego rasowo, "hipersłowiańskiego", postromantycznego, ideologicznego, dozwolonego, bezpiecznego, betonowego i reglamentowanego dogmatu (niepotrzebne skreślić).

Sugerujesz mi, że jestem betonowym, słowiańskim rasistą uwikłanym ideologicznie z romantycznymi wizjami przodków?
Ciekawie. Stronię od polityki, nie interesują mnie wskaźniki melaniny w skórze, włosach i oczach poszczególnych "ras", stwierdzam, że o dawnej religii słowiańskiej wiem w sumie niewiele...
Ale mam jakąś tam swoją wizję, która, choć bazuje na pewnych być może naiwnych założeniach a priori, to jednak i z mojej strony jest próbą dyskusji oraz kontynuacji, i ze strony innych dopuszcza dyskusje i polemiki.

Cytuj:
W sprawie bogini Marzanny odsyłam do badań Szyjewskiego, Katicicza, Doshek czy Łuczyńskiego.

Dzięki za wskazaną literaturę.

Cytuj:
Oczywiście o ile przyjęty dogmat na to ci pozwala.

Dogmat? Hehe, dobre.
Myślę, że prędzej nie pozwoli mi na to czas niż dogmat.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 19 gru 2013, o 17:47 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 10:37
Posty: 30
Mąciwoda napisał(a):
Boruta zaś miał przeważnie funkcję demona leśnego, chyba dość rzadko wchodził w paradę bogom, z których sferami się nie stykał.

Boruta demonem leśnym? To w zasadzie wystarczy, aby nie brać Twoich słów specjalnie poważnie.

_________________
Va’esse deireádh aep eigean.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 19 gru 2013, o 21:06 
Offline

Dołączył(a): 6 gru 2013, o 22:33
Posty: 11
Lokalizacja: wlkp
Wiedźmin, a jak myślisz, skąd wzięło się imię późniejszego diabła Boruty? Może od ruty? Czy jednak od wcześniejszego Borowego?

Jeśli chcesz, możesz nie brać na poważnie moich postów. Nie wadzi mi to. Zresztą i tak wcale nie czuję się jakimś wielkim autorytetem w kwestiach dawnej i dzisiejszej wiary słowiańskiej.

Ale gwarantuję, że lepiej orientuję się w temacie niż niejeden z tych, których bierzesz na poważnie. Wiem, że w środowisku samych rodzimowierców jest trochę ludzi cenionych, którzy nic nie dokonali, niewiele wiedzą, ale głoszą chwytliwe hasełka, więc mają poparcie. Uważam to za słabe.

I zastanawia mnie, skąd od razu ten wjazd na mą skromną osobę. Nie wiesz o mnie wszakże nic. Chwyciłeś raptem za parę słówek i... *Tadam!* - oto jestem niepoważny. Litości :).
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 21 gru 2013, o 15:19 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 10:37
Posty: 30
No właśnie Ty chyba nie do końca rozumiesz, że to nie jest forum słowiańskie, ani tym bardziej rodzimowiercze. :)

Skojarzenia na podstawie rdzenia Bor- to jednak nie wystarczą, aby zakwalifikować coś do związków z lasem. Ta postać w ogóle z lasem ma mało wspólnego.

_________________
Va’esse deireádh aep eigean.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 21 gru 2013, o 20:02 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 13:53
Posty: 8
Boruta jest związany z bóstwem chtonicznym, bogiem zaświatów, a taką przestrzenią był las. Boruta jest istotą z leśnych bagien. Z resztą opierając się na bogachpolskich.net:
Cytuj:
Zwany był w tej postaci "Błotnikiem", co może łączyć się z jego imieniem, gdyż prasłowiańskie *borъ z którego się wywodzi, ma odniesienie zarówno do lasu sosnowego, czyli boru, jak i bagna, moczarów.[141] Dlatego też Bruckner łączył borъ z bara – "bagno". Jedno nie zaprzecza zresztą drugiemu w obrazie dawnego bóstwa lasu (obszaru utożsamianego w wierzeniach ludowych z zaświatami), które przebywało najczęściej w jego najbardziej niedostępnej części – na bagnach. Legenda czyniąca z Boruty czternastowiecznego szlachcica (jest to wtedy tzw. Siwy Boruta, w odróżnieniu od właściwego diabła Boruty) wspomina w tym kontekście, że miał swój drewniany zamek w zakolu rzeki Liswarty, pośród podmokłych łąk pomiędzy wioskami Ługi (od łęg– "bagno, mokradło") i Niwki (od niwa– "pole", dosłownie – "miejsce nisko położone", utworzone od ni-"dół'). Przypisuje się mu utworzenie samej rzeki Liswarty, której koryto wyrył ciągnąc olbrzymi garniec złota. Jeszcze inne podanie mówi wprost o błotnej siedzibie: "Dwieście lat temu żył dziedzic, co się nazywał Boruta. Ten boruta powiedział, że na błotach postawi dom i założy gospodarstwo. I rzeczywiście za parkiem na błotach dom postawił i założył gospodarstwo. Więc mówili, że to diabeł, nie człowiek, że to potrafi."[142
Więc czemu by go nie traktować jako istoty leśnej? Albo i nawet bagiennej.

Cytuj:
Widzę akademickie zacięcie i zażartą walkę o to, że jakieś tam odkrycia i twierdzenia są bezdyskusyjną prawdą.
To prawda, można czasem odnieść takie wrażenie. A przecież Tobie chodzi o czystą zabawę z tworzenia, a nie surową naukę. Muszę przyznać, że w tym całym rozszyfrowywaniu mitów i legend z początku szukałem inspiracji (i ją znalazłem, wciąż znajduję) ale odnajdowanie nowych tropów i powiązań to bardzo satysfakcjonujące zajęcie.

_________________
mieli my kości mykerinosa
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Literacka wizja zaświatów - pomożecie? :)
PostNapisane: 13 sty 2014, o 18:31 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Ja trochę wejdę w offtop dyskusji, ale wejdę w temat samego pisania o dawnych czasach.
Dwa lata temu napotkałem na cykl książek Dzieci Ziemi (Jean Marie Auel) Książka zaliczana do książek fantastycznych, ale jak dla mnie bardo fajnie napisana, historia kobiety która przypadkiem dostała się do klanu neandertalczyków (Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego).
Może nie ma w tej książce nic o bogach, ale autorka pisze o tym jak te wierzenia tak naprawdę powstawały, poprzez pierwsze kulty ludzi. Piszę o tej książce właśnie po to aby pokazać jak można w ciekawy sposób przedstawić prehistorię.

Nie wiem na ile tutaj jest przygotowany scenariusz, bo tworzenie aby odwiedzać jak najwięcej lokacji gdzie będą jakieś stwory, lub jacyś bogowie.

Ciekawy sposób też przedstawienia bogów z kolei dał Bernard Werber w cyklu Tautonauci. Francuz nie pisał nic (oczywiście) o bogach z innych krajów, ale bardzo ich personifikował, ale przez co kazał spojrzeć na ludzi właśnie z poziomu najwyższego.
W końcu ziemianin nie musi być głównym bohaterem takiej książki, tylko właśnie jakiś bóg lub demon.
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron