Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 16 paź 2019, o 14:19



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w dawnych bogów
PostNapisane: 2 sty 2014, o 00:54 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Krótkie pytanie:
Czy są, jakie to są i jeżeli jest ich wiele to czym się różnią takie neo-kościoły od siebie?

Ja spotkałem tylko:
Rodzimy Kościół Polski, http://www.rkp.w.activ.pl/
Rodzima Wiara, http://www.rodzimawiara.org.pl/

Jednak nigdzie prócz podobieństw nie można wyłapać istotnych różnic. Może są jeszcze inne takie związki wyznaniowe?

I dlaczego związek "makaroniarzy" może ubiegać się o status Kościoła, a religie które powstały ~2-3 tysiąc lecia wcześniej są nadal tak mało popularne?


Ostatnio edytowano 26 lut 2014, o 13:06 przez TomaszTrela, łącznie edytowano 1 raz
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 3 sty 2014, o 22:49 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 14:03
Posty: 8
Czy są? Pewnie tak. A różnice? Prawdopodobnie niewielkie. Czytałem że np. buddyzm ma coś takiego, iż jedna z jego ścieżek 'używa' kapłana, a inna już nie, lecz nie jest to ścieżka negowana (ta z kapłanem) lecz uznawana za alternatywę.

A czemu Kościół Latającego Potwora Sphaghetti może ubiegać się o 'zlegalizowanie'? Proste - internet.

Ale nie martw się o to. Obrzędy słowiańskie przetrwały, i zauważyłem znaczny wzrost ich kultywowania, a dzięki właśnie internetowi zaczyna być to coraz bardziej popularne. Różne religie słowiańskie również istnieją, mają swoich wyznawców, ale nie są jeszcze na tyle znane, lub nie potrzebują być znane.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 4 sty 2014, o 15:49 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 10:37
Posty: 30
Problemem w tego typu przedsięwzięciach jest opieranie się na mitologii wschodniej, a nie rodzimej, zachodniej oraz niezgodne z deklaracjami praktyka, czyniąca z tych "Kościołów" twory subkulturowe i sektowe, a nie prawdziwą wiarę i Kościoły.

Tradycje i obrządki rodzime przetrwały i są cały czas obecne, powszechne, nie trzeba ich wcale wskrzeszać z martwych. Przetrwały pod płaszczem katolicyzmu. Promocja tradycji rodzimych jest potrzebna bardziej w środowisku tzw. "rodzimowierców", niż wśród zwykłych Polaków.

_________________
Va’esse deireádh aep eigean.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 4 sty 2014, o 16:27 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Właśnie też tak sądzę, bo fajnie że coś takiego powstaje, ale czuje że brakuje tym opcjom rodzimym czegoś co czuje podświadomie, ale nie potrafię tego zwerbalizować.

Z drugiej strony nawet jeżeli bazują na wschodnich mitologiach, to nie jest to złe, bo opowieści, historie były przekazywane między ludźmi w sposób ustny, więc każdy dokładał lub odejmował słowa, zdania zgodnie ze swoją pamięcią i wyobraźnią. Jednakże z konkurencją nie są.

Byliby konkurencyjni gdyby przywrócenie wiary w Boga (który po prostu ma inne imię i bez mesjanizmu judaistycznego) który wykorzystywałby współczesną naukę, filozofię przy odbudowie wartości które niesie wiara rodzima.

Dlatego Ci co wierzą w Spagetti mają zwolenników o dużo większym znaczeniu.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 4 sty 2014, o 21:06 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
Swoją drogą "Świętowit" to bardziej poprawna rekonstrukcja od "Światowid" :)

Cytuj:
ale czuje że brakuje tym opcjom rodzimym czegoś co czuje podświadomie, ale nie potrafię tego zwerbalizować.

Dorzuć do tego jeszcze drugi - poza poczuciem obcości - poważny problem drążący to środowisko: zawłaszczenie tematu przez ideologię panslawistyczną, a w takim układzie siłą rzeczy wierzenia są tylko scenografią dla różnych mniej lub bardziej obłąkańczych prądów filozoficznych rodem z XIX wieku, nie mających wiele wspólnego z autentycznymi wierzeniami. Sprawa ta dotyka również badań, gdzie często wierzenia polskie okazują się jakąś magiczno-ideologiczną metodą tymi "gorszymi" względem innych krajów słowiańskich, ale to już nieco inna historia.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 11 sty 2014, o 12:45 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 10:37
Posty: 30
TomaszTrela napisał(a):
Z drugiej strony nawet jeżeli bazują na wschodnich mitologiach, to nie jest to złe, bo opowieści, historie były przekazywane między ludźmi w sposób ustny, więc każdy dokładał lub odejmował słowa, zdania zgodnie ze swoją pamięcią i wyobraźnią. Jednakże z konkurencją nie są.

Masz na myśli migrację ze wschodu? Nie byłbym tego taki pewny.
TomaszTrela napisał(a):
Byliby konkurencyjni gdyby przywrócenie wiary w Boga (który po prostu ma inne imię i bez mesjanizmu judaistycznego) który wykorzystywałby współczesną naukę, filozofię przy odbudowie wartości które niesie wiara rodzima.

Dlatego Ci co wierzą w Spagetti mają zwolenników o dużo większym znaczeniu.

A to wiara rodzima niesie ze sobą jakieś wartości? Jakie? Każdy sobie to wyobraża i rozumie jak mu się podoba. Wśród tzw. "rodzimowierców" nie ma konsensusu chyba w niczym, poza tym, że KrK jest "be" i na tym się w większości to wszystko opiera, na opozycji. Dlatego jest to twór subkulturowy i sekciarski.
Najmniej w tym chodzi o mitologię. Wystarczy spojrzeć na to od strony merytorycznej, więcej w tym pohukiwania i klepania się po pleckach, niż edukacji odnośnie naszych korzeni.
Tak jak napisał Wandalin, "rodzimowierstwo" nie trzyma się kupy i jest tylko poligonem politycznym dla panslawistów, narodowych bolszewików(narodowi socjaliści trzymają się mitologii germańskiej) i innych lewackich grup.

"Kościół" Latającego Potwora Spaghetti to ateistyczna kpina z religii, więc nie przejmowałbym się komediantami.

_________________
Va’esse deireádh aep eigean.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 11 sty 2014, o 18:24 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 13:53
Posty: 8
Odejdę trochę od tematu samych wierzeń, bo ciężko mówić o wierzeniach, którymi nikt się nie interesuje. Nikt się nie interesuje, bo większość traktuje ten magiczny folklor jako jakieś anachroniczne peerelowskie gadanie starych bab. A to, że nasze mity są często w oczach rodaków gorsze to kwestia popkultury. Rusini do pewnego stopnia przemycili swoje mity do tej przestrzeni, przez co wydaje się być ciekawsza, intrygująca (choćby Baba Jaga w Hellboyu). Polacy póki co mają z tym spory problem. Jak zwykle, jesteśmy papugą narodów. No, może z wyjątkiem jedynego Wiedźmina, który pod skórką klasycznego fantasy jest gdzieś w głębi bardzo nasz. Paradoksalnie, trzeba kulturę nieco spłycić, by była interesująca i kiełkowała w głowach ludzi. Dobrym krokiem byłoby przysiąść i niczym Hezjod, Homer czy Lonrot z badań wyłuskać i barwnie opisać pewną spójną wizję mitologii zachodniosłowiańskiej.

_________________
mieli my kości mykerinosa
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 13 sty 2014, o 13:11 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Brzoza napisał(a):
(...) A to, że nasze mity są często w oczach rodaków gorsze to kwestia popkultury. (...)


Właśnie, właśnie... rynek medialny ściąga wszystko co "najlepsze" wg nich z Ameryki, bo jak tam zarabiają na Halloween miliardy, to pewnie w Polsce też można. Przez to Polskie tradycje znikają w oczach i amerykanizujemy się.

A ja chciałbym abyśmy zaczęli promować własne legendy, historie, tradycje których mamy bardzo wiele, ale większość Polaków (ja sam nawet) nie mamy pojęcia o ich istnieniu.

Kilka natrętne święta które są popularne w Polsce to
Halloween, Valentine's Day, St. Patrick Day.

Np. takich Walentynek ja w ogóle nie czuje, tonę w komercji, a urok tego dnia znika, a raczej jest zlewa się z dniami PRZED walentynkami.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 13 sty 2014, o 13:38 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Co do wiary rodzimej, a raczej kulty które teraz próbują wyjść na światło dzienne, to problem mają w tym, że są zamknięte. Cofnięcie się z wierzeniami o 10-12 wieków nie jest rozwiązaniem, trzeba pomyśleć jak takie wierzenie ewoluowałoby gdyby Polska i pozostałe nacje wendyjskie nie przyjęły chrześcijaństwa?
Trudno sobie to wyobrazić bo nacisk chrześcijaństwa przez ostatnie 1000 lat był globalny.
Najpierw Europa Wschodnia i Bliski Wschód, a potem Ameryka Północna i Południowa, kolejno Indie, Chiny, Japonia.
Jednakże tym nacjom udało się przetrwać w swojej wierze, islam także mimo wielowiekowej wojny trzyma się dobrze. Ale to tylko dlatego że wojny Europy z Azją były zbyt drogie aby prowadzić je non-stop.

Przez tysiące lat religia wpływała w znacznym stopniu na architekturę miast, osiedli ludzkich oraz na ich tok myślenia.

To ostatnie trudno wyprzeć jeżeli urodziło się w takim a nie innym kraju, gdzie wszystko obraca się wokół jednej religii. Jednakże pozostałe rzeczy można dostosować na potrzeby współczesne. W końcu mnóstwo elementów dawnych wierzeń przetrwały w dzisiejszych czasach. Choinka, aureola, Boże Narodzenie, Święto zmarłych, Wielkanoc, Boże Ciało i wiele innych, to rzeczy i święta które zostały "przechowane" dla tych co będą chcieli zrekonstruować swoje wierzenia z przed chrystianizacji.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościoły rodzime - powrót wierzeń w Światowida
PostNapisane: 13 sty 2014, o 17:38 
Offline

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 23:15
Posty: 37
Brzoza napisał(a):
Paradoksalnie, trzeba kulturę nieco spłycić, by była interesująca i kiełkowała w głowach ludzi. Dobrym krokiem byłoby przysiąść i niczym Hezjod, Homer czy Lonrot z badań wyłuskać i barwnie opisać pewną spójną wizję mitologii zachodniosłowiańskiej.
I dlatego czekam aż projekt Mąciwody ujrzy światło dzienne i trafi do szerszej publiczności. A może znajdą się inni, którzy razem z nim, będą chcieli przecierać te trudne szlaki.
Niestety w czasach tak silnej komercji nie jest to łatwe, kiedyś zapytałem autora książki, która się reklamuje jako polska "Gra o tron" (ani tytułu ani autora nie pamiętam :oops: ), dlaczego używa nazw ruskich, takich jak Perun czy Weles, jeżeli jego książka dzieje się w "realiach" polskich? Dał mi jakąś mglistą odpowiedź o tym, że takie pokutuje przekonanie i jeszcze coś wymijającego. Oczywiście ten pan ma w nosie jak było w istocie, a interesuje go jedynie ilość sprzedanych egzemplarzy, a że przy tym utrwali(?) złe przeświadczenia, poglądy itd., nie ma oczywiście dla niego znaczenia.
Zastanawiam się nad tym utrwalaniem, przecież jak sami zauważyliście, wiedza społeczeństwa na temat naszej mitologii jest znikoma, więc jakie przeświadczenia miał na myśli?

Co do organizacji rodzimowierczych, traktuję je z przymrużeniem oka i zastanawiam się co nimi powoduje, tak w najgłębszych trzewiach ich chciejstwa. Może i niektórzy mają dobre zamiary, ale ciężko jest się oprzeć wrażeniu, że ktoś urzeczywistnia jakieś swoje plany. Cokolwiek to jest, walka z kościołem katolickim, pranie mózgów w celu osiągnięcia jakichś korzyści. Nie chcę nikogo obrażać, chwali im się chęć do działania, ale strasznie denerwuję brak jakiejkolwiek chęci do dążenia do tego co naprawdę nasze, przez co wrażenie się pogłębia. Tak jak w przypadku autora rzeczonej książki - nieważne są szczegóły, ważny jest efekt końcowy...
Tylko cóż takiego oni mają na myśli?

Brzoza napisał(a):
Rusini do pewnego stopnia przemycili swoje mity do tej przestrzeni, przez co wydaje się być ciekawsza, intrygująca (choćby Baba Jaga w Hellboyu)
Rusini, jak ich ładnie nazwałeś, mieli o tyle łatwiej że od dość długiego czasu są wrogiem "Holiłudczyków", nawet jeśli w dzisiejszych czasach mniej niż w czasach Żelaznej Kurtyny, to wciąż jednak jest napięcie między nimi. Wracając do Holiłudczyków, nie przez przypadek
wybrałem taką nazwę, jak wiadomo oni kręcą dużo filmów, które są wykorzystywane w propagandzie, i w zależności czy stosunki się ocieplają czy chłodnieją tak też Rusini są przedstawiani, ale to mało ważne, ważne jest to że są w filmach i w świadomości świata, który je ogląda. Jeżeli amery... przepraszam Holiłudczycy, kręcą film fantazy, to bardzo często czerpią z mitów innych narodowości, bo sami na dobrą sprawę nic nie mają, a z kultury i mitów Indian amerykańskich, niewiele czerpią, a przynajmniej nie tyle ile by mogli. Choćby dlatego żeby jakoś zadość uczynić za zniszczenie ich prawie do końca.
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron