Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 17 cze 2019, o 06:56



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Język polski najtruniejszym językiem świata?
PostNapisane: 14 sty 2015, o 14:38 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2013, o 23:58
Posty: 68
Sam nie wiem co o tym myśleć. Dużo prawd, trochę półprawd, i własne spostrzeżenia oparte na literaturze tematu, i błędy metodologiczne, czasami wewnętrzna sprzeczność. Nad wszystkim unosi się rodzaj propagandy zakładającej, że Polacy nic nie wiedzą i trzeba ich namawiać do dumy z pansłowiańskiej przynależności i ojczystego języka.

Kolejno zatem.
I.
1. bardzo mi się podoba, że są ludzie podejmujący trud studiów własnych tematu. Podoba mi się umysłowa aktywność i kreatywność, i chęć dzielenia się przemyśleniami.
2. ciekawe jest spostrzeżenie dot. hotel - hostel - gospoda itp. Co do wniosku nie jestem przekonany, o czym później.

Całość oceniam pozytywnie i wspieram (duchowo) taką aktywność.

II. Zastrzeżenia
1. Błędem metodologicznym jest pomieszanie użytkowników języka - etnosów, z państwami. Właściwie to nie wiadomo czy idzie o politykę czy o języki (ew. pokrewieństwo językowe).
2. Wliczanie Bałtów do Słowian, Irów, którzy dzisiaj mówią po angielsku ale kiedyś po gaelicku do Germanów, czy swobodne przypisywanie Ugrofinów do Słowian i Niemców to jest dokładnie to, z czym autor usiłuje walczyć.
3. Nie wiem czy to błąd czy zafałszowanie. Autor wymieniając kraje z dominującym językiem słowiańskim dodał do nich Słowian mieszkających w krajach germańskich. Jednak nie odjął mieszkających w Federacji Rosyjskiej ludów ugrofińskich, turkijskich, mongolskich, kaukazkich itd.
4. Pochodzenia słowa nie można w nieskończoność cofać w czasie. Gdzieś tam pojawia się wspólny rdzeń, w naszym przypadku indoeuropejski, co powoduje, że część słów jest podobna w różnych grupach językowych. Nie świadczy to patencie na wymyślenie owego słowa lecz o wspólnym dziedzictwie. Mimo istnienia gospody, gospodarza, mimo wspólnego rdzenia słów gosp-oda i hostel/hotel, słowo hotel zaczerpnęliśmy nie z rodzimego gospoda lecz z niemieckiego hotel. Fakt istnienia bliskoznacznego słowa w naszym języku i fakt istnienia wspólnego rdzenia nie neguje tej pożyczki. Bo liczy się nie to gdzie i w jakiej formie istniał rdzeń słowa lecz to czy słowo hotel powstało na rodzimym gruncie czy było pożyczką. A było nią.
5. Z artykułu, zwłaszcza z zakończenia, wyziera żal dotyczący oceny niskiej pozycji politycznej i kulturalne Polski i innych krajów słowiańskich. Jest tam również próba zdefiniowania przyczyn (rodzaj spisku Niemców i Żydów) i propozycja odwrócenia tej sytuacji - konsolidacja Słowian - panslawizm.

Do ostatniego, nie mającego wiele wspólnego z rozważaniami lingwistycznymi, odniosę się oddzielnie.

Otóż biadolenie z jednej strony nad utratą wartości kulturalnych w zderzeniu z Germanami a z drugiej strony sugestia stworzenia jednolitej słowiańszczyzny są wzajem sprzeczne. Wszak wiemy jak wyglądały próby takiej urawniłowki. Do roli hegemona przewidywano zawsze Rosję. Byliśmy rusyfikowani bezwzględnie przez 123 lata zaborów (nie licząc rusyfikacji sprzed 1795 r. ziem zajętych w I i II zaborze) oraz w mniejszym stopniu po II Wojnie Światowej. Za moich czasów język rosyjski był jedynym językiem obcym w podstawówce, pierwszym z dwóch obcych w liceum i na studiach. Podobnie oddziaływano na Polaków w innych dziedzinach (kulturalnych, naukowych, przemysłowych itp).
To takie samo wynarodowienie jak krytykowane przez autora germanizowanie.
Przy tym Polacy nie dali się zrusyfikować. Ukraińcy (zwłaszcza na wschodzi Ukrainy), Białorusini, Rumuni (Mołdawianie) z Naddniestrza, Osetyńcy, Abchazi, północne narody ugrofińskie (Nieńcy, Komi, Permiacy, itp), Jakuci, Buriacy a nawet kraje sąsiednie jak Armenia czy Mongolia (która w miejsce własnego alfabetu przyjęła cyrlicę) ulegli częściowemu wynarodowieniu.

Prócz negatywnego wpływu na kulturę jest i ekonomiczny przykład bezcelowości takich działań. Rosja carska, ZSRR i Rosja współczesna, kraj łączący gospodarczo, administracyjnie i w części kulturowo wiele narodowości i wielką liczbę ludzi, bogactw, wielki obszar, nie jest i nie był są potęgą gospodarczą. Owszem, tak duży kraj stać na wielkie centralne inwestycje ale żyje się w nim źle, prymitywnie, niehigienicznie (o czym świadczy średnia długość życia). Do tego nędznie pod względem duchowym. Brak możliwości podróżowania, brak swobody twórczej powoduje, że tyle wolności ile na własny użytek człowiek stworzy sobie indywidualnie. Coś na zasadzie emigracji wewnętrznej.

W ogóle nie pamiętam byśmy czegokolwiek dobrego doświadczyli od Rosji. Nawet w ostatniej wojnie, po wymordowaniu prawie całej inteligencji, zagarnięto 1/3 kraju (do linii z układu Ribbentrop - Mołotow) a w zwasalizowanej reszcie zaprowadzono terror i biedę.

Zatem wydaje mi się, że w artykule autora wartość mają raczej jego dociekania lingwistyczne, to co się udaje wyłowić spośród wynurzeń politycznych. A i to jako materiał do przemyśleń, dyskusji, a nie jako podnoszone przez niego "źródło".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Język polski najtruniejszym językiem świata?
PostNapisane: 14 sty 2015, o 16:19 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 23:37
Posty: 44
Co do Rosji to nie byłbym taki pewien. Szczerze mówiąc ona kulturowo i duchowo też była niszczona. A przykrości jakie spotkały ze strony Rosję Polskę to niestety, ale nie pochodziły bezpośrednio od Rosjan tylko Żydów lub Niemców.
Piotr I czy Kataczyna to rody niemieckie, a potem Stalin, Lenin - to chazarowie.

Co do połączenia narodów... Rosjanie i mongołowie, ugrofinowie i inni, to fakt, zakłamanie, ale w ten sposób też zliczane są narody wszelakie czy to Niemcy czy Francuzi czy Brytyjczycy.

W każdym razie uważam że autor porusza bardzo ważne tematy samoświadomości Polaków, a to że odtrąca język niemiecki, to też wyjaśnił, bo nie mógł ten język dawać słów skoro jest językiem dużo młodszym od polskiego, sorki... prapolskiego.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Język polski najtruniejszym językiem świata?
PostNapisane: 14 sty 2015, o 17:18 
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 16:42
Posty: 16
TomaszTrela napisał(a):
Co do Rosji to nie byłbym taki pewien. Szczerze mówiąc ona kulturowo i duchowo też była niszczona. A przykrości jakie spotkały ze strony Rosję Polskę to niestety, ale nie pochodziły bezpośrednio od Rosjan tylko Żydów lub Niemców. Piotr I czy Kataczyna to rody niemieckie, a potem Stalin, Lenin - to chazarowie.


Oj, kolega czyta chyba za dużo propagandy w internecie ;) W każdym razie to zbyt dalekie uproszczenie.

Proponuję raczej wrócić do tematu wątku, a jeśli dywagacje o panslawiźmie to raczej w nowym wątku.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Język polski najtruniejszym językiem świata?
PostNapisane: 19 sty 2015, o 16:50 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 10:37
Posty: 30
Cytuj:
W każdym razie uważam że autor porusza bardzo ważne tematy samoświadomości Polaków, a to że odtrąca język niemiecki, to też wyjaśnił, bo nie mógł ten język dawać słów skoro jest językiem dużo młodszym od polskiego, sorki... prapolskiego.

Nie ma to żadnego znaczenia.

Co do narodowości dynastii rosyjskich, to jest to zupełnie nie zrozumienie realiów epoki. Rozpatrywanie narodowości rodów królewskich jest stosowaniem XIX/XX w. świadomości do wieków wcześniejszych.

A co do części o Chazarach, Żydach to się nie będę wypowiadał, bo szkoda czasu.

_________________
Va’esse deireádh aep eigean.
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron